Na brytyjskiej wyspie Portland znajduje się pewne więzienie. W więzieniu tym zważywszy na obawy związane z epidemią świńskiej grypy zainstalowano w łazienkach żele do dezynfekcji rąk. Nie zwrócono jednak uwagi na fakt, iż w 70 procentach składają się one z alkoholu. Więźniowie natomiast wykazali się spostrzegawczością i wykorzystali alkohol do celów spożywczych, organizując liczne (oczywiście po kryjomu) zakrapiane imprezy. Sielanka trwałaby zapewne dłużej, gdyby nie bójki, które zaczęli wszczynać pijani więźniowie. Strażnicy w końcu zorientowali się, w czym rzecz i pojemniki z żelem zostały zlikwidowane. Jak się okazało – mydło było zbyt drogie, a alkoholowy żel miał być jego tańszą alternatywą.
Bardzo dobra wiadomość dla wszystkich pań, które szukają bogatego męża. Pewna swatka z Nowego Jorku, która połączyła już 867 par, poszukuje w Detroit żony dla multimilionera będącego jej klientem. Mężczyzna na chwilę obecną pragnie zachować anonimowość. Pani Janis Spindel ujawniła, że zamożny pan był do tej pory zbyt pochłonięty pracą i pomnażaniem swojego majątku, aby zająć się poszukiwaniem tej jedynej. Co należy zrobić, żeby wziąć udział w boju? Należy zarejestrować się na stronie internetowej swatki i uiścić opłatę wysokości 25 dolarów, a następnie czekać na telefoniczną rozmowę selekcyjną.
O broni biologicznej mówi się dużo. Jednak mało komu przyszłoby do głowy, że może być nią czosnek. A jednak! Pewien niezidentyfikowany mężczyzna postanowił oblać grzejniki sądu w Bristolu olejem czosnkowym. Jaki był tego efekt? Uciążliwy zapach spraliżował całkowicie pracę w instytucji. Sędziowie, prawnicy i inni pracownicy placówki opuszczali ją w popłochu. Sprawca całego zamieszania jest oczywiście ścigany przez tamtejszą policję. Będzie musiał za swój występek odpokutować.
Pomysłowość ludzi w dzisiejszych czasach, szczególnie ludzi młodych, nie zna granic. Pewien brytyjski 18-latek narysował na dachu domu, w którym mieszkał wraz z rodzicami, wielkiego członka. Chciał zrobić niespodziankę osobom używającym Google Earth (aplikacja ta pozwala na bardzo dokładne oglądanie krajobrazów w tamtym rejonie ). Sprawa wyszła na jaw dopiero po upływie roku od zaistnienia incydentu. Dzieło nastolatka zauważyła załoga helikoptera lecącego w pobliżu. Poinformowany przez media ojciec "artysty" myśląc, że to żart, wszedł na dach i dopiero wtedy zorientował się, iż nie doceniał inwencji swojego nastoletniego syna.