Co słychać?

» Wyniki » Archiwum
Dowcipy, kawały - inne kawały
dworakd | 01 marca 2012, 22:28 | @ | | Ocena: -23
Student chciał sobie dorobić i przyjął się jako przewodnik po Krakowie. Dostał wycieczkę Amerykanów i oprowadza ich. Pokazuje im bramę Floriańską i opowiada o murach obronnych.W pewnej chwili jeden turysta pyta się:
- Ile lat budowali te mury?
Student nie wie, ale odpowiada z głupia:
- 10 lat
- U nas w Ameryce to by zbudowali je za 5 lat.
Student nic nie mówi, tylko prowadzi turystów na rynek i opowiada o sukiennicach, nagle ten sam turysta się pyta:
- A ile lat budowali te sukiennice?
Student niewiele się namyślając mówi:
- 3 lata.
- U nas to by wybudowali za 1,5 roku.
Studentowi gule na szyi wyszły, ale nic prowadzi wycieczkę dalej i przechodzi koło Wawelu i nic nie mówi.Turysta nie wytrzymał i pyta się:
- Panie a to co za budynek?
- Kurde nie wiem wczoraj tego nie było!
dworakd | 01 lutego 2012, 14:06 | @ | | Ocena: 25
Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a TU całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie I rwie cale naręcza.
Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a TU faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna
przerzucać żeby schło.
A Tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście.
Narkoman podbiega I zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a TU góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień - byłby raj!
dworakd | 13 października 2011, 10:28 | @ | | Ocena: -5
- Józek! Zagadka: czym różni się zasłona od papieru toaletowego?
- Nie wiem.
- Czyli to Ty...
dworakd | 22 sierpnia 2011, 13:32 | @ | | Ocena: 189
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Doktorze, jestem uzależniona od Facebook'a,
A lekarz na to:
- Lubię to!
dworakd | 06 lipca 2011, 12:46 | @ | | Ocena: -26
Idzie młodzieniec przez park. Nagle widzi na ławce dziewczynę, która wrzeszczy:
- K**wa, ch*j by to strzelił!
Chłopak patrzy na nią i mówi:
- Słuchaj, fajna jesteś, trochę nie wypada, żebyś tak przeklinała.
Na co dziewczyna:
- Siadaj koło mnie, to Ci powiem dlaczego tak.
Chłopak usiadł, dziewczyna szepnęła mu coś na ucho, na co chłopak:
- Orzesz k**wa, ja pie**olę!
Przechodząca obok starsza pani:
- Oj, ta młodzież dzisiejsza. Jak Ci nie wstyd!
Chłopak próbując wybrnąć z sytuacji:
- Niech babcia usiądzie obok mnie, to wyjaśnię o co chodzi.
Babcia usiadła, chłopak szepnął jej coś do ucha, na co babcia:
- A niech to di**li, do ku**y nędzy!
W tym czasie obok przechodził dostojny starszy pan. Widząc to zwraca się do babci:
- Jak Pani może w starszym wieku, jaki to przykład dla młodzieży?!
Na to ona, żeby usiadł obok, to mu wytłumaczy o co chodzi. Dziadzio siada na ławce, a babcia:
- Ta ławka jest świeżo pomalowana...
dworakd | 16 kwietnia 2011, 19:23 | @ | | Ocena: -121
Na sklep napada złodziej. Wchodzi, widzi tam starą kobiecinę i mówi:
- Dawaj ku**a kasę!
- Spokojnie. Jaką? Grycaną cy jęcmienną?
dworakd | 25 marca 2011, 09:29 | @ | | Ocena: -93
Kobieta dzwoni do radia i mówi:
- Znalazłam portfel, a tam 3000zł, czek na 10 tys. euro. Portfel jest pana Stanisława Kowalskiego zamieszkałego przy ul. Czerskiej w Warszawie. I mam gorącą prośbę... proszę panu Stasiowi puścić jakąś fajna piosenkę ode mnie.
benio21 | 09 marca 2011, 14:41 | @ | | Ocena: 1
Teściowa do zięcia:
- Skoro tak mnie nienawidzisz, to dlaczego trzymasz moje zdjęcie na kominku?
- Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia.
dworakd | 04 lutego 2011, 19:12 | @ | | Ocena: -197
Żona opowiada mężowi historyjkę. Mąż zainteresował się:
- Czy ty czasem nie zmyślasz, kochanie?
Żona:
- Ja zmyślam? To znaczy, chcesz powiedzieć, że mówię nieprawdę? Mówię nieprawdę - znaczy łżę. Jest takie powiedzenie - "łżesz jak pies". Draniu! Nazwałeś mnie suką?!
dworakd | 11 stycznia 2011, 19:55 | @ | | Ocena: -58
Około północy do małego, starego hotelu w górach wpada wycieńczony turysta i pyta recepcjonistki:
- Ma pani jakiś wolny pokój?
- No co pan? O tej porze. Niestety nie mam, trzeba było przyjść wcześniej.
- Ale naprawdę nic się nie znajdzie? Nawet jakaś mała klitka?
- Wie pan, jest jeden pokój, ale to jest pokój zaklęty.
- Jak to zaklęty?
- No każdy gość, który spędza w nim noc wiesza się.
- Eee, co pani gada... Może mi pani pokazać ten pokój?
Idą do pokoju na poddaszu. Recepcjonistka otwiera drzwi, wprowadza turystę. Ten rozgląda się: łóżko, stolik, mały telewizor, za drzwiami łazienka. Turysta na to:
- Proszę pani, to przecież świetny pokój. Prawdę mówiąc, nawet nie ma gdzie się tu powiesić...
- Otóż proszę pana, wszyscy wieszają się na klamce od drzwi.
- Oj, coś mi pani ściemnia. Biorę ten pokój.
Turysta został w pokoju, recepcjonistka zeszła na dół, sama trochę się zdrzemnęła. Rano idzie na górę otwiera drzwi, gość wisi na klamce. Recepcjonistka sama do siebie:
- Kolejny niedowiarek!
HumorPage.pl - Twoje Źródło Dobrego Humoru od 2005 roku!