Co słychać?

» Wyniki » Archiwum
Dowcipy, kawały - inne kawały
dworakd | 09 grudnia 2010, 22:12 | @ | | Ocena: -13
W małym miasteczku wystąpił pewien problem. Otóż miejscowy piekarz miał bardzo niezaspokojone potrzeby i dosiadał wszystkiego co się ruszało: przede wszystkim wszystkie kobiety, młodsze, starsze, a czasami nawet zwierzęta. Dlatego też wójt postanowił zwołać zebranie miejskie. Przybyli wszyscy mieszkańcy. Piekarza oczywiście nie zaproszono. Wójt zaczyna przemawiać:
-Słuchajcie moi drodzy, musimy coś z tym zrobić. Przecież tak nie może być! Ma ktoś jakiś pomysł?
Zgłasza się Jasiek - miejscowy paker, 120 kg wagi, łysy:
-Ja to bym mu wpier**lił...
Na to wójt:
-No dobrze Jasiek, to w sumie jest jakiś pomysł, ale z drugiej strony, jak Ty byś mu wpier**lił, to byś go zabił, a mamy jednego piekarza, to tak nie bardzo - bułek nie będzie, chleba... Trzeba coś innego wymyślić.
Obrady toczą się dalej. Po paru minutach wójt znowu przejmuje głos:
-Może są jakieś inne pomysły?
Znowu zgłasza się Jasiek:
-Wpier**liłbym ślusarzowi...
Na to przestraszony ślusarz:
-Jasiek, no co Ty? Dlaczego mi?
-Bo Was jest dwóch...
dworakd | 07 listopada 2010, 13:45 | @ | | Ocena: 31
Na dworcu kolejowym mężczyzna wbiega zdyszany na peron, wymachuje rękoma, krzyczy coś. Jednak wszystko bezskutecznie - pociąg odjeżdża. Na to obserwujący całe zajście facet zagaduje:
- Co? Spóźnił się pan?
- Nie ku**a, pociąg wyganiałem!
dworakd | 05 listopada 2010, 11:10 | @ | | Ocena: 10
Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta:
- Nie lepiej byłoby na taczce?
- Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.
Agusia95 | 01 maja 2010, 23:56 | @ | | Ocena: 5
Przychodzi baba do lekarza. Lekarz się pyta:
- Nazwisko?
- Sraczka
- Oj rzadkie nazwisko, rzadkie
dworakd | 06 kwietnia 2010, 20:15 | @ | | Ocena: 66
Co robi facet, żeby wziąć kąpiel z bąbelkami?
- Zjada na obiad groch z kapustą.
kingazywiec | 25 października 2009, 11:37 | @ | | Ocena: -248
-Idzie ślepy na jedno oko. Patrzy, a na chodniku leży gówno. Ile gówien widzi?
-Dwa: jednym okiem widzi, to które lezy na chodniku, a drugim gówno widzi.
biaggio12 | 22 września 2009, 10:59 | @ | | Ocena: -264
Wbiega zdyszany McGyver do sklepu spożywczego i pyta się :
- Jest klucz francuski?
- Nie ma.
- A keczup?
- Jest.
- Okej, może być!
batat | 30 maja 2009, 22:46 | @ | | Ocena: -192
Szalejacy kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera:
- Czesc stary, jak sypiasz?
- Jak niemowle.
- Zartujesz?
- Nie. Wczoraj cala noc plakalem i dwa razy sie zesralem.
saaaandra | 30 maja 2009, 14:27 | @ | | Ocena: -238
Przyjeżdża facet na stację benzynową i mówi:
- Ile kosztuje litr benzyny?
- 5zł
- A jedna kropla?
- No co pan, za darmo...
- To proszę nakapać cały bak!
DrutKolczasty | 26 kwietnia 2009, 23:29 | @ | | Ocena: -18
Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
- Który z was, popaprańców, ukradł mi konia? - krzyknął z zaskakującą siłą.
Nikt nie odpowiedział.
- Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę, będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie! A nie chcę robić tego, co zrobiłem w Teksasie!!!
Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie. Kowboj, jak powiedział, tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju. Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
-Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
Kowboj odwrócił się i powiedział:
- Musiałem wracać pieszo.
HumorPage.pl - Twoje Źródło Dobrego Humoru od 2005 roku!