Dowcipy, kawały - o jasiu
Dominika:]]]]] |
19 października 2007, 11:49 |
@ |

|
Ocena: -170 Jasiu bawi się różańcem a tu nagle idzie ksiądz i mówi:
-Jasiu nie baw się różańcem bo w każdym tym paciorku jest aniołek.
Ksiądz odszedł a Jasiu powiedział:
-No to się trzymajcie aniołki!
superańcki dwocip |
18 października 2007, 11:33 |
@ |

|
Ocena: 125 Jasiu strasznie sie jąkał, więc pani powiedziała do niego:
-Jasiu masz tu szpadelek, grabki, foremki i wiaderko i idź się pobaw w piaskowncy.
Jasio pomyślał:
-Ok, pójdę.
Wziął to wszystko i poszedł. Przychodzi komisja, pani zadaje pierwsze pytanie:
-Co to za zwierzę: jest zielone i pływa w wodzie?
Nikt nie wie. Przybiega Jasiu zdyszany i mówi:
-Ża..ża...
-Dobrze Jasiu, dobrze tak dalej...
-Ża..ża...żajebali mi wiaderko.
Paulii16 |
25 września 2007, 12:40 |
@ |

|
Ocena: -51 Na lekcji chemii pani pyta Jasia:
-Jasiu, jak się inaczej nazywa kwas HCl?
-Hmm... mam to na końcu języka...
-To wypluj to szybko Jasiu, bo to trucizna!
kara777 |
19 września 2007, 11:45 |
@ |

|
Ocena: 69 -Jasiu, jeśli powiem: "jestem piękna", to jaki to jest czas?
-Chyba przeszły...
3CT |
31 sierpnia 2007, 21:52 |
@ |

|
Ocena: 50 Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
-To jest kot - mówi Małgosia.
-Bardzo dobrze. A to?
-To jest piesek - odpowiada Krzyś.
-Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
-Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
Na to Jasiu:
-Nienasycony buhaj?
clown |
27 sierpnia 2007, 11:34 |
@ |

|
Ocena: -7 Po wakacjach na pierwszej lekcji, pani powiedziała dzieciom, że niezależnie od tego co zrobiły zawsze trzeba mówić prawde i tylko prawde. Więc Jasio po powrocie ze szkoły postanowił napisać list do dziadków: "Kochani dziadkowie! Muszę wam się do czegoś przyznać! Kiedy byłem u was na wakacjach zszedłem do piwnicy wziołem największy słoik z kompotem z półki, nasrałem w niego i odstawiłęm z powrotem na miejsce. Wasz wnuk Jasio". Dziadek po przeczytaniu walnął pięścią w stół i krzyknął do babki:
-A mówiłem ci, że gówno! To ty: "nie scukrzyło się ojciec, scukrzyło"!
M4JC!0$ |
19 sierpnia 2007, 12:59 |
@ |

|
Ocena: 44 Idzie mały chłopiec przez korytarz i mówi do siebie:
-Gdzie sens, gdzie logika?.
Przechodzący dyrektor się pyta:
-Czemu cały czas powtarzasz: Gdzie sens, gdzie logika?
-Bo puściłem bąka i kazali mi wyjść, a sami siedzą w tym smrodzie.
Klaudynka95sweet |
10 sierpnia 2007, 10:42 |
@ |

|
Ocena: -284 Nauczycielka matematyki pyta na lekcji klasę:
-Ile jest 8 dzielone na 2?
Chętny do odpowiedzi zgłasza się Jasio:
-To bywa różnie. Jeśli poziomo, to dwa zera, a jeśli pionowo - dwie trójki.
DeeKay |
29 lipca 2007, 17:31 |
@ |

|
Ocena: 68 Pani pyta się na lekcji. Czy wasi dziadkowie byli w jakiś sposób zasłużeni dla ojczyzny? Wstaje Adaś:
-Mój dziadek służył w Armii Ludowej!
Pani jest niezadowolona i stawia mu pałę.
Wstaje Jaś:
-A mój dziadek służył w AK.
-O,bardzo ładnie Jasiu...dostajesz 5. To może wyjaśnisz całej klasie co oznacza skrót AK?
-Auschwitz Komandoo.
Darusia |
28 lipca 2007, 10:46 |
@ |

|
Ocena: -65 Rodzice Jasia mieli ochotę na seks, ale ich pociecha była w domu. Poprosili więc syna, by wyszedł na balkon i opowiadał im wszystko po kolei co widzi na podwórku, by mieli trochę czasu dla siebie. Więc mały Jasiu posłusznie zaczął komentować:
-Marysia bawi się w piaskownicy, Karolcia zbiera na łące kwiatuszki na wianek dla mamy. O! A Kamilek stoi na balkonie. Ku**a, jego starzy też poszli się pier**lić.