Dowcipy, kawały - dla dorosłych
ROTFL |
02 kwietnia 2005, 14:11 |
@ |

|
Ocena: -58 - Rybaku, wypuść mnie, to spełnię Twoje życzenie - prosi złota rybka.
- No dobra, chcę mieć fiuta do samej ziemi.
Łup! Nogi mu obcięło...
LOL |
01 kwietnia 2005, 23:31 |
@ |

|
Ocena: -55 - Kochanie, dlaczego ty mówisz mój dom, moja kanapa? Powiedz chociaż raz nasze.
- Zosiu, gdzie są nasze kalesony?
LOL |
01 kwietnia 2005, 23:31 |
@ |

|
Ocena: 739 Żona do męża:
- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni się bardzo kochają. On ją całuje na powitanie i na pożegnanie. Czy ty nie mógłbyś też tak robić?
- Daj spokój! Prawie jej nie znam...
LOL |
01 kwietnia 2005, 23:30 |
@ |

|
Ocena: -58 Rozmawiają dwie koleżanki i jedna mówi drugiej:
- Wiesz co, im jestem starsza, tym bardziej mąż się mną interesuje...
A na to druga:
- Dziwisz się, przecież jest archeologiem...
LOL |
01 kwietnia 2005, 23:29 |
@ |

|
Ocena: -143 Noc poślubna.
- Kochanie, czy jestem pierwszym, który z tobą śpi?
- Jeśli zaśniesz, to faktycznie będziesz pierwszym.
LOL |
01 kwietnia 2005, 23:29 |
@ |

|
Ocena: -133 Mąż z żoną kochają się w łóżku. Nagle słychać dzwonek do drzwi.
- Kochany, otwórz!
- Przecież jestem goły! Co ludzie powiedzą?
- Powiedzą, że nie wyszłam za ciebie dla pieniędzy.
CHOMIK |
01 kwietnia 2005, 21:31 |
@ |

|
Ocena: -168 Śpią Bolek i Lolek w Namiocie, i Lolek mówi:
-Walisz konia?
-Tak.
-To wal swojego
CHOMIK |
01 kwietnia 2005, 21:13 |
@ |

|
Ocena: -65 Facet szukał kandydatki na żonę hołdując zasadzie że wszystkie panie to dziwki nie widział szansy na znalezienie żony, ale kumpel mu poradził żeby przebrał się za policjanta wszedł do knajpy i krzyknął POLICJA ! Wtedy wszystkie podejrzane elementy, w tym dziwki, uciekną zostaną tylko porządne.... wtedy się z jedną umówi etc
Jak kumpel poradził tak zrobił. Po dwóch miesiącach obrączak na palcu więc kumpel - doradca dumny mówi:
- I co? widzę że zadziałało.
- A bodajby Cię posrało Nie dość że kurwa to jeszcze ślepa i głucha.
ROTFL |
01 kwietnia 2005, 21:02 |
@ |

|
Ocena: -117 Pikna turystka jedzie przez góry swoim Mer*****em. Nagle coś zazgrzytało i auto się zepsuło. Naprawili je dwaj młodzi górale. Turystka pyta:
- No to ilę płacę?
- My to wolelibyśmy w naturze.
- Dobra, tylko Wam takie gumki założę, żebym w ciążę nie zaszła...
Sprawy potoczyły się dalej. Po tygodniu górale spotykają się w knajpie:
- Dzwoniła do Ciebie?
- Nie.
- A zależy Ci,żeby w ciążę nie zaszła?
- No w sumie nie.
- To może ściągniemy te gumki?
ROTFL |
01 kwietnia 2005, 15:41 |
@ |

|
Ocena: -179 Do baru wpada facet i krzyczy:
- Mietek! Tam na samochodzie rżną Twoją żonę!
Mietek szybko wybiega z baru. Po chwili wraca:
- Eee, to nie moje auto.