dworakd |
04 lutego 2011, 19:11 |
@ |

|
Ocena: -170 - Mamo, mamo zrób mi śniadanie....
- Posłuchaj, to że sypiam z Twoim ojcem nie oznacza że możesz do mnie mówić
"mamo".
- No to jak mam mówić?
- Normalnie, Andrzej.
dworakd |
15 stycznia 2011, 21:06 |
@ |

|
Ocena: 102 Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą. Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza.
Gdy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał.
dworakd |
11 stycznia 2011, 19:55 |
@ |

|
Ocena: -58 Około północy do małego, starego hotelu w górach wpada wycieńczony turysta i pyta recepcjonistki:
- Ma pani jakiś wolny pokój?
- No co pan? O tej porze. Niestety nie mam, trzeba było przyjść wcześniej.
- Ale naprawdę nic się nie znajdzie? Nawet jakaś mała klitka?
- Wie pan, jest jeden pokój, ale to jest pokój zaklęty.
- Jak to zaklęty?
- No każdy gość, który spędza w nim noc wiesza się.
- Eee, co pani gada... Może mi pani pokazać ten pokój?
Idą do pokoju na poddaszu. Recepcjonistka otwiera drzwi, wprowadza turystę. Ten rozgląda się: łóżko, stolik, mały telewizor, za drzwiami łazienka. Turysta na to:
- Proszę pani, to przecież świetny pokój. Prawdę mówiąc, nawet nie ma gdzie się tu powiesić...
- Otóż proszę pana, wszyscy wieszają się na klamce od drzwi.
- Oj, coś mi pani ściemnia. Biorę ten pokój.
Turysta został w pokoju, recepcjonistka zeszła na dół, sama trochę się zdrzemnęła. Rano idzie na górę otwiera drzwi, gość wisi na klamce. Recepcjonistka sama do siebie:
- Kolejny niedowiarek!
dworakd |
29 grudnia 2010, 23:27 |
@ |

|
Ocena: -42 W pociągu w przedziale siedzi pięciu facetów. W pewnym momencie wpada gość w garniturze i mówi:
- Który z Panów ma IQ powyżej 120, zapraszam na partyjkę pokera.
Jeden z facetów wstał i poszedł z gościem w garniturze.
Po paru minutach wpada gość w marynarce i mówi:
- Jeżeli któryś z Panów ma IQ powyżej 90, zapraszam na partyjkę szachów.
Znowu jeden facet wstał i poszedł z gościem. Zostało ich trzech. Minja 10 minut, wpada gość w T-Shircie:
- Kto ma IQ powyżej 50, zapraszam do gry w karty.
Następny gość wyszedł. Zostało dwóch. Patrzą na siebie. W pewnym momencie jeden do drugiego:
- Jaką masz perkusję?
dworakd |
28 grudnia 2010, 12:02 |
@ |

|
Ocena: -176 Mama z córką ustaliły, że idealnych kandydat na męża powinien być bogaty, głupi i nieruszany. Po pewnym czasie córka namierzyła taki okaz i opowiada o nim matce. Matka pyta więc:
- Córuś, a on naprawdę taki bogaty?
- Oj, mamuś, Ty byś widziała jakim smochodem jeździ... Bogaty, bogaty!
- I głupi też jest?
- Głupi, jak nie wiem. On poduszkę zamiast pod głowę, to mi pod du*ę podkłada!
- No, a nieruszany?
- Oj, mamuś pewnie, że nieruszany. Nawet jeszcze ma folijkę na siusiaku...
dworakd |
25 grudnia 2010, 20:17 |
@ |

|
Ocena: 8 Dziewczyna do chłopaka:
- Co mi kupisz pod choinkę?
- Świeczkę zapachową
- Aha... a co ty byś chciał?
- Ciebie, zapakowaną tylko w kokardę...
- No wiesz? Prezenty powinny być podobnej wartości...
- To dorzuć jeszcze dwa Snickersy
ho1232 |
12 grudnia 2010, 20:53 |
@ |

|
Ocena: -43 Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:
– Co to jest, takie duże i czerwone?
– Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
– To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
– A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
– To jest kiwi.
– Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje...
– Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
– Mak, ale kur*** nie na sprzedaż!
dworakd |
09 grudnia 2010, 22:12 |
@ |

|
Ocena: -17 W małym miasteczku wystąpił pewien problem. Otóż miejscowy piekarz miał bardzo niezaspokojone potrzeby i dosiadał wszystkiego co się ruszało: przede wszystkim wszystkie kobiety, młodsze, starsze, a czasami nawet zwierzęta. Dlatego też wójt postanowił zwołać zebranie miejskie. Przybyli wszyscy mieszkańcy. Piekarza oczywiście nie zaproszono. Wójt zaczyna przemawiać:
-Słuchajcie moi drodzy, musimy coś z tym zrobić. Przecież tak nie może być! Ma ktoś jakiś pomysł?
Zgłasza się Jasiek - miejscowy paker, 120 kg wagi, łysy:
-Ja to bym mu wpier**lił...
Na to wójt:
-No dobrze Jasiek, to w sumie jest jakiś pomysł, ale z drugiej strony, jak Ty byś mu wpier**lił, to byś go zabił, a mamy jednego piekarza, to tak nie bardzo - bułek nie będzie, chleba... Trzeba coś innego wymyślić.
Obrady toczą się dalej. Po paru minutach wójt znowu przejmuje głos:
-Może są jakieś inne pomysły?
Znowu zgłasza się Jasiek:
-Wpier**liłbym ślusarzowi...
Na to przestraszony ślusarz:
-Jasiek, no co Ty? Dlaczego mi?
-Bo Was jest dwóch...
dworakd |
05 grudnia 2010, 12:35 |
@ |

|
Ocena: -34 Podczas igraszek w łóżku żona mówi do męża:
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
dworakd |
07 listopada 2010, 13:45 |
@ |

|
Ocena: 32 Na dworcu kolejowym mężczyzna wbiega zdyszany na peron, wymachuje rękoma, krzyczy coś. Jednak wszystko bezskutecznie - pociąg odjeżdża. Na to obserwujący całe zajście facet zagaduje:
- Co? Spóźnił się pan?
- Nie ku**a, pociąg wyganiałem!