mati_16 |
29 sierpnia 2008, 14:58 |
@ |
|
| Ocena:34 Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi klient. Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie: -Czego pan sobie życzy? -Chciałbym kupić mydło. -Ależ proszę bardzo. Tu mamy świetne wspaniałe mydełka. Pachną niezwykle, nie toną w wodzie, zawierają balsam, są przejrzyste... -Ile kosztuje to mydło? -Trzy funty. -Nie ma pan czegoś tańszego? -Oczywiście. Klient nasz pan. Tu mamy mydełko, też nie tonie, ślicznie pachnie, luksusowe... -Ile kosztuje? S - Dwa i pół funta. -Jednak wolałbym coś tańszego. -Ależ proszę bardzo. Klient nasz pan. Niech pan spocznie. Może trochę kawy? O, proszę bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre mydła toaletowe, pachnące, we wszystkich kolorach... -Jak drogie? -Półtora funta. -A jeszcze coś tańszego? -Proszę bardzo. Może cygaro? Proszę (podsuwa pudełko cygar ). Te mydełka tutaj dobrze się pienia, całkiem przyzwoicie pachną... - Ile? - Pół funta. -Za drogie. -No cóż, mamy jeszcze coś na zapleczu (biegnie i przynosi podłużny kawałek szarego mydła). -Ile to kosztuje? -Dziesięć pensów. -Świetnie. Poproszę połowę kostki. -Proszę uprzejmie. Klient nasz pan. Sprzedawca znika na chwilę i przynosi dwa małe, eleganckie pakuneczki. Klient zdumiony: -Ale ja prosiłem tylko połowę kostki. -Jest, o proszę uprzejmie, tu kawałek mydła (podaje jeden pakuneczek). A tu prezent od firmy. -Naprawdę? Jak miło! Dla mnie? A co to takiego? (bierze drugi pakuneczek) - Prezerwatywy, żebyś się ch..u nie rozmnażał.
Podziel się ze znajomymi! Wyślij im link do dowcipu:
HumorPage.pl - Twoje Źródło Dobrego Humoru od 2005 roku!